Gabriela Janiszewska Translite

Category Archives: niemiecki

Kilka refleksji na temat zapisu jednostek

Choć mogłoby się wydawać, że jednostki nie wymagają stosowania jakichkolwiek skomplikowanych zabiegów tłumaczeniowych, to jednak zdarza się, że sprawiają tłumaczom nieco trudności. W dzisiejszym wpisie chciałabym zwrócić uwagę na kilka kłopotliwych w tym zakresie kwestii.

Ostatnio trochę zaniedbałam bloga, bo przez dwa tygodnie pracowałam nad sporym tłumaczeniem technicznym dotyczącym systemów budynkowych i zarządzania obiektami i stąd też zapewne moje refleksje na temat „tłumaczenia” jednostek.

Przede wszystkim należy pamiętać o odmianie jednostek w mowie i w piśmie. Na przykład mówimy/piszemy: 5 woltów, a nie 5 wolt. Między liczbą a symbolem jednostki zawsze stawiamy spację! Najlepiej byłoby już na etapie tłumaczenia w programie CAT wstawiać przed jednostkami twarde spacje, dzięki czemu będziemy mieć pewność, że w docelowym dokumencie wartość i jednostka będą obok siebie, a nie w kolejnych wierszach, co byłoby nieczytelne. Jeśli jednak nie mamy dość czasu, należy zwrócić na to uwagę na etapie formatowania tekstu w formacie docelowym. Spacji nie stawiamy przed znakiem %, symbolem stopni [˚], minut [‚] i sekund [”]. Po symbolu jednostki nie stawiamy kropki, chyba że wypada on na końcu zdania. Symbole zamiast pełnych nazw jednostek stosujemy tylko po liczebnikach głównych zapisanych cyframi arabskimi, aby nie tworzyć kuriozalnych tworów takich jak:

Proszę Pani, zapakowała mi Pani o kilkanaście g szynki mniej niż poprosiłam!

Skuteczne sposoby na nauczenie się czasowników nieregularnych

Każdy, kto uczy się języka angielskiego i niemieckiego, zetknął się (lub wkrótce zetknie) z czasownikami nieregularnymi (po niemiecku nazywanymi również czasownikami mocnymi). Chodzi tu o takie czasowniki, które odmieniają się nieregularnie w czasie przeszłym np. fall – fell – fallen, essen – aß – gegessen. Niestety na pewnym etapie nauki tych dwóch języków po prostu trzeba się ich nauczyć, aby móc przejść do bardziej zaawansowanych tematów i aby w ogóle móc się porozumieć. Ale jak nauczyć się czasowników nieregularnych szybko i skutecznie? Wydaje mi się, że znam kilka całkiem niezłych sposobów.

1. Przepisywanie z podziałem na grupy

Jestem wzrokowcem i dlatego nauka słówek poprzez ich przepisywanie zawsze się u mnie doskonale sprawdza. A o co chodzi z podziałem na grupy? Zarówno w języku angielskim, jak i niemieckim można zauważyć pewne prawidłowości w budowie czasowników nieregularnych, np. know – knew – known, throw – threw – thrown, grow – grew – grown czy heißen – hieß – geheißen, reißen – riss – gerissen. Dlatego najpierw proponuję przepisać wszystkie czasowniki nieregularne, których mamy się nauczyć, dzieląc je na grupy o podobnej budowie. Potem proponuję jeszcze raz przepisać wszystkie czasowniki, ale z podziałem na grupy tematyczne, np. wszystkie czasowniki dotyczące przemieszczania się, wszystkie czasowniki dotyczące zmysłów itp. Ta metoda łączy w sobie zarówno naukę poprzez czytanie słówek, jak i interakcję z nimi – musimy zaobserwować podobieństwa, wymyślić grupy i przepisać słówka. Jeśli najlepiej zapamiętujecie informacje podczas czytania, koniecznie przetestujcie tę metodę!

2. Komputerowe odpytywanie ze słówek

Aby nauczyć się czasowników nieregularnych, możemy skorzystać też z programów i stron internetowych do przepytywania. Ta metoda najlepiej sprawdza się, gdy już kojarzymy mniej więcej, jakie są formy czasowników nieregularnych, dlatego proponuję zastosować ją jako uzupełnienie metody nr 1. Przez całe studia korzystałam z darmowego programu Teachmaster, do którego można wrzucać listy słówek, z których chcemy być odpytani. Na czym to polega? Program wyświetla nam na przykład słówko po polsku, a my wpisujemy odpowiedź. Następnie nasza odpowiedź jest porównywana z bazą danych i oznaczana jako poprawna lub błędna. Jeżeli udzieliliśmy błędnej odpowiedzi, pytanie wraca do puli i będziemy musieli jeszcze raz na nie odpowiedzieć (i tak aż do skutku). Program ma tę wadę, że listy słówek trzeba stworzyć samodzielnie, co jest pracochłonne. Z drugiej strony jednak już w trakcie wprowadzania słówek do programu zaczynamy je zapamiętywać, a poza tym umożliwia nam to dowolne kształtowanie materiału, który chcemy opanować. Z programu Teachmaster można korzystać w trakcie nauki dowolnego języka – ja uczyłam się za jego pomocą angielskiego, niemieckiego i hiszpańskiego.

Możemy również skorzystać z gotowych ćwiczeń dostępnych w internecie, na przykład na stronie englisch-hilfen.de lub English Page. W sklepie Google Play można też znaleźć różne aplikacje umożliwiające naukę czasowników nieregularnych na telefonach z systemem Android, co jest o tyle dobrym rozwiązaniem, że można uczyć się słówek na przykład w czasie porannej podróży autobusem do pracy czy na uczelnię.

3. Fiszki

Fiszki w ostatnich latach robią zawrotną karierę. Ja zaczęłam z nich korzystać, gdy rozpoczęłam intensywniejszą naukę niemieckiego w liceum, więc dość późno, ale warto było, bo jest to też skuteczna metoda. Oczywiście można kupić gotowe, bardzo atrakcyjnie wykonane zestawy fiszek (niestety są dość drogie), ale polecam wykonywanie ich samodzielnie, gdyż w ten sposób również się uczymy. Można wykonać je ręcznie albo za pomocą komputera. Polecam stworzenie listy słówek w Excelu, a następnie wstawienie ich do Worda za pomocą opcji korespondencji seryjnej. Znalazłam również specjalny program Fiszka 1.0, za pomocą którego można wydrukować fiszki dwustronnie na podstawie listy słówek w formacie .txt. Można też korzystać z wirtualnych fiszek np. na stronie Flashcard Exchange (można tam stworzyć swój własny zestaw), Englishpage.com i Fiszkoteka (wymaga założenia konta).

Mam nadzieję, że powyższe metody przypadną Wam do gustu i sprawdzą się w Waszym przypadku. Szczególnie polecam pierwszy sposób, który co prawda jest bardzo staroświecki (hipsterski :D) i dość czasochłonny, ale bardzo skuteczny. A jak Wy uczycie się/uczyliście się czasowników nieregularnych? Znacie jakieś sprawdzone metody?

Mówiąc w cudzysłowie…

…czyli jak poprawnie zapisywać cytaty

Interpunkcja to jeden z moich ulubionych działów wiedzy o języku polskim. Chociaż wiele osób nie znosi rozważań o tym, gdzie należałoby postawić przecinek, kiedy można zastosować średnik itp., uważam, że interpunkcja w języku polskim bardzo pomaga w rozumieniu tekstu, jeżeli jest stosowana poprawnie. Z moich obserwacji wynika, że jednym z bardziej kłopotliwych znaków jest cudzysłów (przy okazji warto pamiętać, że poprawna forma to w cudzysłowie, a nie w cudzysłowiu).

Zapis cudzysłowu

Bardzo często zdarza się, że w prasie, na stronach internetowych i w tłumaczonych dokumentach pojawia się cudzysłów zapisywany w taki sposób “…”. Nie jest to niestety format zalecany w języku polskim. Jest on natomiast stosowany w języku angielskim (a w niemieckim cudzysłów jest jeszcze inny, o czym poniżej). Prawdopodobnie to jest właśnie przyczyną wielu błędów dotyczących jego zapisu. Być może wynika to również z korzystania z oprogramowania, które nie uwzględnia odmiennego formatu cudzysłowów w języku polskim. W programie Trados Studio, z którego korzystam, gdy tłumaczę część zlecanych mi tekstów, automatycznie wstawiany jest cudzysłów w formacie “…”. Podobnie niestety działa interfejs WordPressa, z którego korzystam na tej stronie. (Mała aktualizacja – dziękuję za czujność Karolinie Milewskiej) Okazało się, że jednak WordPress po opublikowaniu wpisu wstawia polskie cudzysłowy!  Aby zapisać cudzysłów poprawnie, wpisuję skróty z klawiatury numerycznej ( „ = Alt + 0132, ” = Alt + 0148). Program memoQ jest w tym zakresie o wiele lepszy, ponieważ przy tłumaczeniu w kombinacji na polski automatycznie wstawia prawidłowe cudzysłowy „…”.

Dlatego pamiętajmy, jak zapisujemy cudzysłów w:

  • języku polskim:

Z badań wynika, że 68% tłumaczy po 10 godzinach pracy nie wie, jak się nazywa.

  • języku angielskim:

More than 50% of them think of changing their profession.

  • języku niemieckim:

Jeder Dritte arbeitet weitere 10 Stunden.

Kolejność zapisu znaków interpunkcyjnych

Druga bardzo istotna kwestia to kolejność zapisywania innych znaków interpunkcyjnych w bezpośrednim sąsiedztwie cudzysłowu. Posłużę tu się przykładem z programu informacyjnego Fakty TVN z 13 stycznia 2013 r. (Wygrana z PRL-em ), gdzie wypowiedź Zbigniewa Romaszewskiego zapisano w następujący sposób:

„Pieniądze przyznane przez sąd pozwolą nam godnie przeżyć te ostatnie lata.” (1:30 nagrania)

Prawidłowy zapis to:

„Pieniądze przyznane przez sąd pozwolą nam godnie przeżyć te ostatnie lata”.

Mówiąc w skrócie, zasada jest taka: kropka w zdaniu jest zawsze ostatnia i musi znaleźć się poza obrębem cudzysłowu. Należy postawić kropkę na końcu zdania także wtedy, gdy cytat kończy się znakiem zapytania lub wykrzyknikiem:

Gdy komputer tłumaczki zawiesił się, a ona przypomniała sobie, że nie zapisała dokumentu, z gardła wyrwał jej się dramatyczny okrzyk: „Ty durna babo!”.

Chwilę później, obgryzając nerwowo paznokcie, zadawała sobie pytanie: „Czy zadziałała funkcja Autozapisu w Wordzie?”.

 Moim zdaniem taki zapis jest zresztą czytelniejszy niż np. w języku angielskim, gdzie końcowa pozycja cudzysłowu powoduje, że nie wiadomo w zasadzie, czy ostatni znak interpunkcyjny odnosi się do całego zdania, czy tylko cytatu.

Austriackie przysmaki – Germknödel

 

Germknödel - Fotografia: Norbert Tutschek

Germknödel – Fotografia: Norbert Tutschek

Jednym z moich postanowień noworocznych jest dodawanie na bloga wpisów dotyczących języka niemieckiego, czego dotychczas nie robiłam, mimo że bardzo lubię tłumaczyć z tego języka. Ponieważ jutro wybieram się z mężem na urlop narciarski właśnie do Austrii, postanowiłam umieścić tutaj tłumaczenie przepisu na pyszną, typowo austriacką potrawę, której skosztowaliśmy na stoku w zeszłym roku (i na pewno w tym roku to powtórzymy).

Germknödel (knedle drożdżowe)

 Oryginalny tekst przepisu w języku niemieckim znajdziecie na portalu ichkoche.at.

Przygotowanie:

Składniki:

  • 120 ml mleka
  • 12 g drożdży
  • 250 g mąki (drobno mielonej)
  • 3 łyżki stołowe rozpuszczonego masła
  • 1 jajko
  • 1 żółtko
  • szczypta soli
  • 1 łyżka stołowa cukru
  • 120 g powideł
  • 100 g cukru pudru
  • 100 g zmielonego maku
  • 200 g masła (rozpuszczonego, do polania
    knedli)
  • mąka (do posypania stolnicy)

 Aby przygotować knedle drożdżowe, należy rozpuścić drożdże w letnim mleku, dodać do niego 4 łyżki stołowe mąki, cukier i szczyptę soli. Następnie zamieszać, posypać odrobiną mąki i odstawić do wyrośnięcia w ciepłe miejsce, aż płyn podwoi swoją objętość (najlepiej włożyć naczynie z zaczynem do piekarnika ustawionego na 40°C i pozostawić otwarte drzwiczki).

Do zaczynu dodać rozpuszczone masło, pozostałą część mąki, jajko i żółtko, a następnie całość wyrobić na gładką masę. Pod przykryciem odstawić do wyrośnięcia na 30-40 minut.

Ciasto ponownie ugnieść na oprószonej mąką stolnicy, pozostawić na 5 minut, a następnie rozwałkować na placek o grubości 5 mm. Kółkiem do krojenia ciasta wykroić kwadraty o rozmiarach 5 na 5 cm. Brzegi ciasta zwilżyć wodą. Pośrodku każdego kwadratu nałożyć trochę powideł, brzegi ciasta zlepić ze sobą i uformować knedle.

Ciasto odłożyć na oprószoną mąką deskę i pod przykryciem pozostawić do wyrośnięcia na kolejne 30 minut.

W dużym garnku (knedle drożdżowe muszą mieć miejsce, aby urosnąć) zagotować osoloną wodę i włożyć do niej knedle (w razie potrzeby w dwóch turach). Doprowadzić wodę do wrzenia, a następnie gotować w niższej temperaturze przez 15 minut pod uchyloną pokrywką.

Po około 10 minutach należy obrócić knedle i gotować dalsze 4-5 minut pod przykryciem. Następnie wyjąć knedle i natychmiast kilkakrotnie nakłuć je igłą o dużej średnicy lub wykałaczką, aby nie opadły.

Przygotowanie posypki z maku. Mak należy wymieszać z cukrem pudrem i posypać nim knedle. Knedle należy odpowiednio polać rozpuszczonym masłem i podawać natychmiast.

Wskazówka:

Należy zwrócić uwagę na to, aby wszystkie wykorzystywane składniki miały temperaturę pokojową, ponieważ w przeciwnym razie ciasto drożdżowe nie wyrośnie.

Propozycja polewy: ciepły sos waniliowy

Zaznaczam, że osobiście nie wypróbowałam jeszcze tego przepisu, ale z pewnością to zrobię – może na przykład w moje urodziny?

 

Co z tą młodzieżą?!

Co z tą młodzieżą?

We wtorek miałam przyjemność tłumaczyć na język polski bardzo ciekawe badanie opinii publicznej dotyczące dzieci i młodzieży. Jak to w tego typu badaniach bywa, niejednokrotnie pojawiały się wartości procentowe, liczby, wyrażenia typu osiem na dziesięć osób stwierdziło, że itd. Przy jednym z takich zwrotów zapaliła mi się czerwona tłumaczeniowa lampka ostrzegawcza… Jak poprawnie gramatycznie przetłumaczyć na polski vier von zehn Kindern und Jugendlichen??? Czworo na dziesięcioro dzieci i młodzieży? Słowo młodzież zdecydowanie nam tu bruździ. Chociaż w internecie można znaleźć takie sformułowania, najpewniej zajrzeć do słownika poprawnej polszczyzny:

Wyraz młodzież łączy się z liczebnikami, których ostatnim członem jest tysiąc, oraz z liczebnikami milion, miliard itd. Np.: Półtora tysiąca młodzieży (nie: Tysiąc pięćset młodzieży). Sto tysięcy młodzieży. Miliony młodzieży. Nie łączy się z liczebnikami 1-1000, czyli nie: Pięć, dwieście, tysiąc młodzieży (Wielki słownik poprawnej polszczyzny pod red. A. Markowskiego, Wydawnictwo PWN).

Co w takiej sytuacji zrobić? Ja zdecydowałam się w kłopotliwych miejscach zastąpić młodzież nastolatkami, tj. czworo na dziesięcioro dzieci i nastolatków. Nie znalazłam żadnych informacji na temat stosowania liczebników przed słowem nastolatek, ale moim zdaniem w ten sposób brzmi to zdecydowanie lepiej i uwzględnione są obie płcie. A co Wy o tym sądzicie? Jak inaczej można by to jeszcze przetłumaczyć?