Gabriela Janiszewska Translite

Tag Archives: poprawna polszczyzna

Powiem TOBIE czytelniku, że to był ciężki tydzień.

Przedszkole is coming

Nie chcę TOBIE przynudzać, ale dzieci MNIE się pochorowały, czasu na wszystko za mało, pogoda kiepska…

Coś nie gra w tych zdaniach? Masz rację (i wcale nie chodzi o to, że przecież jestem na „urlopie” macierzyńskim, więc powinnam być wypoczęta). W powyższym zdaniu celowo użyłam niewłaściwych form zaimków. Aby było poprawnie, powinnam użyć nieakcentowanych (krótkich) form zaimków:

Powiem Ci czytelniku, że to był ciężki tydzień. Nie chcę Ci przynudzać, ale dzieci mi się pochorowały, czasu na wszystko za mało, pogoda kiepska.

Tymczasem internety ogarnęło szaleństwo na punkcie akcentowanych form zaimków (oraz rzekomego wybuchu elektrowni atomowej w Belgii) i wtyka się je hurtowo zamiast form krótkich tam, gdzie nie jest to konieczne, a nawet dozwolone. Wydaje mi się, że są one traktowane jako wersja bardziej „ĄĘ”, bo są stosowane w kontekstach, w których autorzy tekstów chcą dobrze językowo wypaść (formularze rekrutacyjne, skargi, komentarze pod artykułami politycznymi itp.).

Najważniejsze zasady stosowania zaimków

W największym skrócie formy nieakcentowane znajdują się zawsze w najbliższym sąsiedztwie czasownika. Form akcentowanych używamy tam, gdzie pada akcent logiczny zdania – najczęściej na jego początku lub końcu, a także po przyimkach.

Mnie daj tę zabawkę, a nie Julkowi!

Laura, mówię do Ciebie.

Chcę do Ciebie na rączki, mamo, a nie do babci.

Czasami jednak zdarza się, że formy akcentowane stoją też koło czasownika (bo tak pada akcent logiczny w zdaniu).

To Tobie będę teraz odciągać gile z nosa, a nie Julkowi.

Przepraszam za tematykę przykładów, ale taki mamy klimat – źródłem wszelkiej zarazy są przedszkolaki, a nie nieumarli zza muru.

 

Czym się różni solenizant od jubilata?

Czy solenizant obchodzi imieniny, a jubilat urodziny?

Czy kiedykolwiek na urodzinach kuzyna lub imieninach cioci zdarzyło się Wam uczestniczyć w dyskusji, czy osoba obchodząca swoje święto jest jubilatem, czy też solenizantem? Mnie niejednokrotnie. Zawsze stałam na stanowisku, że solenizant to osoba obchodząca imieniny, a jubilat urodziny. Dlatego, gdy ostatnio czytałam w jednej z gazet artykuł na temat urządzania urodzin małym dzieciom, w którym konsekwentnie używano słowa „solenizant”, strasznie się wzburzyłam, jak to możliwe, że dziennikarstwo w Polsce tak nisko upadło. Oczywiście natychmiast stwierdziłam, że napiszę o tym na blogu. Przedtem jednak zajrzałam do słownika, aby się upewnić…

Czy obcojęzyczne nazwy firm powinno się odmieniać?

Image courtesy of Stuart Miles / FreeDigitalPhotos.net

Często przy okazji tłumaczenia wszelakich dokumentów firmowych (umów, regulaminów, prezentacji itp.) napotykamy na nazwy firm. Specyfika języka polskiego, a przede wszystkim nieszczęsna odmiana przez przypadki, zmusza nas do jakiejś reakcji na takie spotkanie. Jakie rozwiązania tłumaczeniowe możemy w tej sytuacji zastosować?

Kilka refleksji na temat zapisu jednostek

Choć mogłoby się wydawać, że jednostki nie wymagają stosowania jakichkolwiek skomplikowanych zabiegów tłumaczeniowych, to jednak zdarza się, że sprawiają tłumaczom nieco trudności. W dzisiejszym wpisie chciałabym zwrócić uwagę na kilka kłopotliwych w tym zakresie kwestii.

Ostatnio trochę zaniedbałam bloga, bo przez dwa tygodnie pracowałam nad sporym tłumaczeniem technicznym dotyczącym systemów budynkowych i zarządzania obiektami i stąd też zapewne moje refleksje na temat „tłumaczenia” jednostek.

Przede wszystkim należy pamiętać o odmianie jednostek w mowie i w piśmie. Na przykład mówimy/piszemy: 5 woltów, a nie 5 wolt. Między liczbą a symbolem jednostki zawsze stawiamy spację! Najlepiej byłoby już na etapie tłumaczenia w programie CAT wstawiać przed jednostkami twarde spacje, dzięki czemu będziemy mieć pewność, że w docelowym dokumencie wartość i jednostka będą obok siebie, a nie w kolejnych wierszach, co byłoby nieczytelne. Jeśli jednak nie mamy dość czasu, należy zwrócić na to uwagę na etapie formatowania tekstu w formacie docelowym. Spacji nie stawiamy przed znakiem %, symbolem stopni [˚], minut [‚] i sekund [”]. Po symbolu jednostki nie stawiamy kropki, chyba że wypada on na końcu zdania. Symbole zamiast pełnych nazw jednostek stosujemy tylko po liczebnikach głównych zapisanych cyframi arabskimi, aby nie tworzyć kuriozalnych tworów takich jak:

Proszę Pani, zapakowała mi Pani o kilkanaście g szynki mniej niż poprosiłam!

Odnośnie czegoś czy odnośnie do czegoś?

Czy wiecie, że jedyną poprawną formą jest odnośnie do czegoś/kogoś, a nie bardzo popularne odnośnie czegoś/kogoś? Kiedy dowiedziałam się tego parę lat temu w czasie warsztatów z języka polskiego, byłam tym niezwykle zaskoczona, bo poprawnej formy prawie się nikt nie używa! Jako zwolenniczka dbania o język oczywiście stosuję w tłumaczeniach formę odnośnie do ewentualnie w odniesieniu do, ale zasadniczo staram się tego wyrażenia unikać, żeby się z rozpędu nie pomylić. Zresztą według językoznawców nie należy tego wyrażenia nadużywać, gdyż jest ono charakterystyczne dla języka urzędowego, a nie potocznego. Istnieje zresztą wiele wygodnych zamienników: w stosunku do, co do, co się tyczy, jeśli chodzi o, ze względu na co, w sprawie czego. Nie da się jednak ukryć, że odnośnie do jest jednym z krótszych wyrażeń z tej grupy i stąd pewnie wynika popularność tego zwrotu (a zwłaszcza jego błędnej wersji).

Dlaczego odnośnie czegoś jest formą niepoprawną? Najczęściej uważa się, że jest to kalka z języka rosyjskiego, ewentualnie niemieckiego (diesbezüglich). Mówimy odnośnie do czegoś, ponieważ przysłówek odnośnie poprzez przymiotnik odnośny wywodzi się od czasownika odnosić się, który z kolei łączy się z do i co do tego chyba nikt nie ma wątpliwości (odnosić się czegoś? o nie!).

Jak myślicie, czy jest szansa na rozpowszechnienie używania zwrotu odnośnie do czegoś? A może raczej językoznawcy powinni uznać formę odnośnie czegoś za poprawną? Jakiej formy Wy używacie? Zapraszam do głosowania w ankiecie!

You Have Already Voted For This Poll!!

Odnośnie do czegoś czy odnośnie czegoś?

Zagłosuj na formę, którą uważasz za lepszą!
 Odnośnie czegoś, przecież wszyscy tak mówią.  Odnośnie do czegoś - poprawność językowa przede wszystkim!  Lepiej omijać te wyrażenia szerokim łukiem...  Nie mam zdania.  No vote

Total voters: 2

Odnośnie do czegoś czy odnośnie czegoś?

      100%              

Mówiąc w cudzysłowie…

…czyli jak poprawnie zapisywać cytaty

Interpunkcja to jeden z moich ulubionych działów wiedzy o języku polskim. Chociaż wiele osób nie znosi rozważań o tym, gdzie należałoby postawić przecinek, kiedy można zastosować średnik itp., uważam, że interpunkcja w języku polskim bardzo pomaga w rozumieniu tekstu, jeżeli jest stosowana poprawnie. Z moich obserwacji wynika, że jednym z bardziej kłopotliwych znaków jest cudzysłów (przy okazji warto pamiętać, że poprawna forma to w cudzysłowie, a nie w cudzysłowiu).

Zapis cudzysłowu

Bardzo często zdarza się, że w prasie, na stronach internetowych i w tłumaczonych dokumentach pojawia się cudzysłów zapisywany w taki sposób “…”. Nie jest to niestety format zalecany w języku polskim. Jest on natomiast stosowany w języku angielskim (a w niemieckim cudzysłów jest jeszcze inny, o czym poniżej). Prawdopodobnie to jest właśnie przyczyną wielu błędów dotyczących jego zapisu. Być może wynika to również z korzystania z oprogramowania, które nie uwzględnia odmiennego formatu cudzysłowów w języku polskim. W programie Trados Studio, z którego korzystam, gdy tłumaczę część zlecanych mi tekstów, automatycznie wstawiany jest cudzysłów w formacie “…”. Podobnie niestety działa interfejs WordPressa, z którego korzystam na tej stronie. (Mała aktualizacja – dziękuję za czujność Karolinie Milewskiej) Okazało się, że jednak WordPress po opublikowaniu wpisu wstawia polskie cudzysłowy!  Aby zapisać cudzysłów poprawnie, wpisuję skróty z klawiatury numerycznej ( „ = Alt + 0132, ” = Alt + 0148). Program memoQ jest w tym zakresie o wiele lepszy, ponieważ przy tłumaczeniu w kombinacji na polski automatycznie wstawia prawidłowe cudzysłowy „…”.

Dlatego pamiętajmy, jak zapisujemy cudzysłów w:

  • języku polskim:

Z badań wynika, że 68% tłumaczy po 10 godzinach pracy nie wie, jak się nazywa.

  • języku angielskim:

More than 50% of them think of changing their profession.

  • języku niemieckim:

Jeder Dritte arbeitet weitere 10 Stunden.

Kolejność zapisu znaków interpunkcyjnych

Druga bardzo istotna kwestia to kolejność zapisywania innych znaków interpunkcyjnych w bezpośrednim sąsiedztwie cudzysłowu. Posłużę tu się przykładem z programu informacyjnego Fakty TVN z 13 stycznia 2013 r. (Wygrana z PRL-em ), gdzie wypowiedź Zbigniewa Romaszewskiego zapisano w następujący sposób:

„Pieniądze przyznane przez sąd pozwolą nam godnie przeżyć te ostatnie lata.” (1:30 nagrania)

Prawidłowy zapis to:

„Pieniądze przyznane przez sąd pozwolą nam godnie przeżyć te ostatnie lata”.

Mówiąc w skrócie, zasada jest taka: kropka w zdaniu jest zawsze ostatnia i musi znaleźć się poza obrębem cudzysłowu. Należy postawić kropkę na końcu zdania także wtedy, gdy cytat kończy się znakiem zapytania lub wykrzyknikiem:

Gdy komputer tłumaczki zawiesił się, a ona przypomniała sobie, że nie zapisała dokumentu, z gardła wyrwał jej się dramatyczny okrzyk: „Ty durna babo!”.

Chwilę później, obgryzając nerwowo paznokcie, zadawała sobie pytanie: „Czy zadziałała funkcja Autozapisu w Wordzie?”.

 Moim zdaniem taki zapis jest zresztą czytelniejszy niż np. w języku angielskim, gdzie końcowa pozycja cudzysłowu powoduje, że nie wiadomo w zasadzie, czy ostatni znak interpunkcyjny odnosi się do całego zdania, czy tylko cytatu.

Łacińskie skróty w języku angielskim i ich tłumaczenie

Witam po świątecznej przerwie. Pierwszy wpis w nowym roku chciałabym poświęcić zagadnieniu łacińskich skrótów w języku angielskim. Chociaż w źródłach, które przejrzałam, przygotowując ten wpis, dominuje opinia, że najlepszym sposobem na poprawne stosowanie łacińskich skrótów w języku angielskim jest ich unikanie, w tekstach, które tłumaczę, pojawiają się one bardzo często. Jeśli jednak będziecie tworzyć własny tekst w języku angielskim, przyjmijcie, że nadmierne usianie go łacińskimi skrótami (nie licząc bibliografii) będzie uznawane za objaw buractwa, zwłaszcza jeśli tekst nie będzie np. akademicki czy techniczny. Używając łacińskich skrótów w języku angielskim, należy zwrócić uwagę na cztery kwestie: znaczenie skrótu, jego zapis, wymowę (gdyby przyszło nam odczytywać nasze dzieło na głos) i zastosowanie innych znaków interpunkcyjnych. W poniższej tabeli z najpopularniejszymi łacińskimi skrótami stosowanymi w języku angielskim dodałam rówież kilka uwag dotyczących ich tłumaczenia na język polski.

Łacińskie skróty w języku angielskim

SkrótZnaczenieZapisWymowaInterpunkcjaTłumaczenie
e.g.Łac. exempli gratia, po angielsku for example lub for instance. Nie mylić z i.e. Listy rozpoczynające się od e.g. nie powinny kończyć się skrótem etc., ponieważ samo e.g. sugeruje, że lista nie jest wyczerpująca.Dwie kropki, bez spacji między literami, małe litery.Bez rozwijania czytamy [iii dżii], jeżeli chcemy rozwinąć możemy wymawiać [egzempli greszia/egzempli gratja], a najwygodniej moim zdaniem powiedzieć for instance, for example lub for the sake of example.Po e.g. zawsze występuje przecinek.Skrót np. i jego rozwinięcie. W języku polskim nie stawiamy po skrócie np. przecinka.
etc.Łac.et cetera, po angielsku and so on lub and so forth.Uwaga na kolejność literek – w angielskich tekstach często pojawia się błędny zapis.[Et setra], częstym błędem jest wymowa [ex setra].Jeżeli etc. umieszczamy na końcu listy składającej się z co najmniej dwóch elementów, należy przed skrótem postawić przecinek.itd./itp. Ale uwaga: w języku polskim przecinka w wyliczeniach przed tymi skrótami NIE STAWIAMY! Jest to kalka z angielskiego!
i.e.Łac. id est, po angielsku that is/in other wordsNależy pamiętać o prawidłowym postawieniu kropek i braku spacji.[Id est], ewentualnie odczytujemy po angielsku that is.Zawsze stawiamy po i.e. przecinek!Skrót tj.
cf.Łac. confer, które po angielsku oznacza compare (porównaj). Uwaga cf. można stosować tylko do przytaczania opinii autorów, które są niezgodne z przedstawionym wcześniej twierdzeniem. Jeżeli przytaczamy opinie, które są podobne, używamy see lub see also.Kropka po całym skrócie.Słownik Oxford Advanced Learners podaje wymowę [sii ef], natomiast można też ten skrót odczytywać po angielsku jako compare with lub po łacinie jako confer.Bez przecinka po skrócie.Skrót por. lub całe słowo porównaj.
Jak stosować, zapisywać, wymawiać i tłumaczyć łacińskie skróty używane w języku angielskim.

Informacje o innych łacińskich skrótach możecie znaleźć na stronach, z z których m.in. korzystałam, przygotowując ten wpis:

 

Jaka jest poprawna forma?

Co to za powiedzenie?Mała zagadka: jaki popularny związek wyrazowy kryje się za obrazkiem ilustrującym ten wpis? Już wiecie? A jakiej formy użyliście?

a) Iść po najmniejszej linii oporu

czy

b) Iść po linii najmniejszego oporu?

Prawidłowa odpowiedź to b) iść po linii najmniejszego oporu, co jest w sumie logiczne, ponieważ linia nie może być ani najmniejsza, ani największa.

Innym popularnym, a często przekręcanym związkiem wyrazowym jest mądrej głowie dość dwie słowie, a nie mądrej głowie dość po słowiePo słowie to można być z kimś, czego przy okazji gratuluję pewnej bliskiej mi parze! A jak już chcemy łapać kogoś za słowa (nie: za słowo), warto zapamiętać, że odnośnie zawsze występuje razem z do, a więc odnośnie do czegoś/kogoś, a nie odnośnie czegoś/kogoś. Przyznaję, że trudno jest w tym przypadku przestawić się na poprawną wersję, a do tego błędna forma jest na tyle popularna, że używając innej, można narazić się na śmieszność, w całym tego słowa znaczeniu (ale nie: w pełnym!) Ale nie zasypiajmy gruszek w popiele i wykorzystujmy każdą okazję, aby dbać o poprawność naszej polszczyzny!

Warsztaty STP – Umowy cywilnoprawne w języku angielskim i w języku polskim

Certyfikat ze szkolenia STP

Dzisiejszy wpis cCertyfikat ze szkolenia STPhciałabym poświęcić warsztatom terminologiczno-tłumaczeniowymUmowy cywilnoprawne w języku angielskim i w języku polskim, w których miałam okazję wziąć udział w zeszłą sobotę. Szkolenie zostało zorganizowane przez Stowarzyszenie Tłumaczy Polskich, a prowadził je Tomasz Żebrowski, doświadczony tłumacz tekstów prawniczych i wykładowca.

W pierwszej części warsztatów krótko omówiliśmy dwa glosariusze terminów z zakresu prawa rzeczowego i prawa zobowiązań (które mam zamiar w wolnej chwili przekształcić na postać elektroniczną i podłączyć do memoQ i Tradosa Studio) oraz makrostrukturę umów angielskich i polskich. Porównując elementy umów polskich i angielskich, pan Tomasz Żebrowski zwrócił nam uwagę na to, że coraz częściej polskie umowy się anglicyzują, co przejawia się na przykład dodawaniem przed obowiązkami stron preambuły (ang. recitals), która najczęściej po angielsku zaczyna się od słowa whereas (na język polski można je przetłumaczyć np. jako zważywszy, że). Moim zdaniem nie można wykluczyć tu też wpływu struktury (i stylistyki) dokumentów unijnych. Wiele z nich, np. rezolucje Parlamentu Europejskiego, zawierają preambuły rozpoczynające się od whereas, które na język polski są tłumaczone jako mając na uwadze, że.

Drugim ciekawym spostrzeżeniem, które może się przydać każdemu, kto od czasu do czasu zawiera jakąś umowę cywilną, jest to, że w języku polskim dopuszcza się dwa sposoby tworzenia nazw umów: umowa czegoś lub umowa o coś. W tym kontekście przypomniała mi się dyskusja na studiach podyplomowych, a konkretnie na zajęciach dotyczących kodeksu spółek handlowych, na temat poprawności formy umowa zlecenie.  Biorąc pod uwagę wcześniej opisaną zasadę, taka forma jest nieprawidłowa i należy powiedzieć umowa zlecenia. Ale… Jeżeli napiszemy umowa-zlecenie, tj. umieścimy łącznik między obiema częściami, wówczas taka forma będzie jak najbardziej poprawna i będzie oznaczać, że umowa jest również zleceniem (będą to dwa równoważne człony). Ten temat był poruszany w Poradni językowej PWN i na stronie Obcy język polski.

W czasie drugiej części spotkania tłumaczyliśmy i omawialiśmy niektóre klauzule umowne m.in. klauzulę siły wyższej (force majeure), klauzulę o zachowaniu poufności (confidentiality), klauzulę salwatoryjną inaczej rozdzielności postanowień umowy (severability), a także fragmenty umów najmu i umowy o dzieło. Przy tej okazji pan Tomasz Żebrowski apelował do nas o pamiętanie o tym, że język polski jest językiem fleksyjnym i dlatego przypadki muszą się zgadzać! Chodzi przede wszystkim o związek rządu między określanym czasownikiem a rzeczownikiem. Z jego powodu angielskiego how to prevent and cure hangover nie możemy przetłumaczyć po prostu jako jak zapobiegać i leczyć kaca, a przecież aż się prosi, żeby tak napisać. Czasownik zapobiegać łączy się z celownikiem, a leczyć z biernikiem, a zatem poprawna forma to na przykład: jak zapobiegać kacowi i go leczyć. Już nie tak zwięźle i zgrabnie jak po angielsku, prawda? Ale nie ma zmiłuj! Poradzenie sobie ze związkiem rządu to jedna z największych trudności w tłumaczeniu na język polski, ale za to jeżeli jest on użyty poprawnie, wszystko w tekście polskim jest zrozumiałe, czego nie można moim zdaniem powiedzieć o niektórych tekstach angielskich z wyliczanką czasowników o często synonimicznym znaczeniu. Z pewnością powrócę jeszcze do tematu związku rządu w jednym z kolejnych postów, gdyż nie tylko tłumacze powinni o nim pamiętać!

Kolejną ciekawostką związaną z tłumaczeniami umów (w tym przypadku nie tylko cywilnych) jest słowo execution. Z tego, co dowiedziałam się na szkoleniu, wbrew dość powszechnemu przekonaniu contract execution miałoby wcale nie oznaczać wykonania umowy, a jej sporządzenie! W Słowniku terminologii prawniczej i ekonomicznej Wiedzy Powszechnej z 2007 r. termin to execute a contract jest tłumaczony jako a) wykonać umowę i b) sporządzić umowę, czyli obejmuje oba te znaczenia. Z kolei w The Law Dictionary bazującym na Black’s Law Dictionary termin execution jest wyjaśniony w następujący sposób:

What is EXECUTION?

The completion, fulfillment, or perfecting of anything, or carrying it  intooperation and effect. The signing, sealing, and delivery of a deed. The  signing andpublication of a will. The performance of a contract according to its  terms.In practice. The last stage of a suit, whereby possession is obtained of  anythingrecovered. It is styled “final process,” and consists In putting the  sentence of the law in force. 3 Bl. Comm. 412. The carrying intoeffect of the  sentence or judgment of a court, U. S. v. Nourse, 9 Pet. 28, 9 L. Ed.  31;Griffith v. Fowler, IS Vt. 394; Pierson v. Hammond. 22 Tex. 5S7; Brown v. U.  S., 0 Ct.CI. ITS: Ilurlhutt v. Currier. 08 N. II. 94, 38 Atl. 002; Darby v.  Carson, 9 Ohio, 149.Also the name of a writ issued to a sheriff, constable, or  marshal, authorizing andrequiring him to execute the judgment of the court.At  common law, executions are said to be either final or quousque; the former,where  complete satisfaction of the debt is intended to be procured by this process;  thelatter, where the execution is only a means to an end, as where the defendant  isarrested on ca. sa.In criminal law. The carrying into effect the sentence of  the law by the infliction ofcapital punishment 4 Bl. Comm. 403; 4 Steph. Comm.  470.It is a vulgar error to speak of the “execution” of a convicted criminal. It  is the sentenceof the court which is “executed;” the criminal is put to death.In  French law. A method of obtaining satisfaction of a debt or claim by sale of  thedebtor’s property privately, f. e., without judicial process, authorized by  the deed oragreement of the parties or by custom ; as, in the case of a  stockbroker, who may sellsecurities of his customer, bought under his  instructions or deposited by him, toindemnify himself or make good a debt Arg.  Fr. Merc. Law, 557.

What is EXECUTION? definition of EXECUTION (Black’s Law Dictionary)

Fragmenty, które podkreśliłam, wskazują, że wykonanie umowy również można by przetłumaczyć jako execution. Myślę jednak, że warto odróżnić od siebie te dwa terminy i używać execution, gdy mówimy o sporządzaniu umowy, a performance, gdy mowa jest o jej wykonaniu. Może się przecież zdarzyć, że w umowie będzie mowa o tych dwóch etapach.

Jak, mam nadzieję, widać z powyższego wpisu, szkolenie było bardzo rozwijające. Oczywiście jest to tylko niewielka część poruszonych w jego trakcie problemów tłumaczeniowych związanych z umowami cywilnymi. Przy okazji przygotowywania się do egzaminu na tłumacza przysięgłego z pewnością jeszcze nieraz zajrzę do notatek z tych warsztatów i przy okazji poruszę inne ciekawe zagadnienia na blogu. Nie chcę jednak odbierać całej przyjemności tym koleżankom i kolegom po fachu, którzy zdecydują się jeszcze kiedyś wziąć w nim udział. Naprawdę warto!